O nas
Moje myśli wracają czasem do dzieciństwa pełnego śmiechu, zabawy i radosnych krzyków gromady dzieciaków na małej polance w pobliżu sosnowo-brzozowego lasu, małych namiotów i huśtawek z gałęzi pomiędzy powalonymi przez letni huraganowy wiatr drzewami. Przypominam sobie koncerty na samodzielnie skonstruowanych instrumentach, śpiewy i krzyki do późnego wieczora, a także zbieranie prawie wszystkiego co mogło stanowić dla dzieci jakąkolwiek wartość, to jest kolorowych kamieni, szkiełek, kamyków, kwiatków polnych albo liści. Opowieści mojego Taty o niestworzonych istotach, duchach i tym podobnych stworkach były uzupełnieniem cotygodniowych spotkań sąsiedzkich przy ognisku, tuż obok dużego krzewu bzu rosnącego pomiędzy naszym ogrodzeniem a wspomnianą wcześniej polanką. Wrażenie niesamowitości potęgował rosnący nieopodal stary las i świadomość tego, że jest on dla nas nieskończenie wielki. Był jednocześnie czymś nieprzemierzonym, tajemniczym, a zarazem przyciągającym nas o każdej porze roku.
Po wielu latach znalazłam swoje miejsce w Górach Świętokrzyskich, na obrzeżach Suchedniowsko - Oblęgorskiego Parku Krajobrazowego.
Od zawsze wiedziałam, że musi to być miejsce, które mnie i męża zauroczy. Doceniliśmy bliskość jodłowej puszczy, strumieni, skał, płytkich wąwozów, pagórkowatego terenu z bujną roślinnością oraz mnóstwem ścieżek spacerowych. Wystarczy zrobić kilkadziesiąt kroków by znaleźć się w miejscu przesyconym zapachem olejków eterycznych z igliwia sosen, jodeł i świerków. Rozciągają się tu połacie lasów, a dodatkowo do spacerów zachęcają miejsca z pozostałościami kultury prasłowiańskiej.
W takim oto właśnie klimacie w mojej pracowni kilka lat temu pojawiły się pierwsze anioły. Najpierw powstały małe aniołki jako ozdoby bożonarodzeniowe, które potraktowane zostały przeze mnie raczej symbolicznie i wymodelowane bez widocznych szczegółów anatomicznych. Kolejne przechodziły metamorfozę, stawały się większe i bardziej podobne do postaci ludzkiej, przybierały też różne pozy. Ostatnie z aniołów przypominają nimfy i postacie z baśni, sylwetki ich są wydłużone, co według mnie czyni je bardziej eterycznymi. Anioły ewoluują i tak już pewnie pozostanie. Będą się pojawiać w różnych formatach i na różne okazje. Dla mnie są namiastką dobrych duchów. Przypominają o naszych Bliskich, których już nie ma z nami. Przypominają o energii, którą Ci Bliscy zostawili nam wciąż żyjącym.
Wszystkie anioły wymodelowałam i pokryłam kolorowymi szkliwami własnoręcznie, przez co są pojedynczymi unikatowymi egzemplarzami. Każdy z aniołów poddany został dwu- lub trzykrotnemu wypałowi. Możliwe jest wykonanie podobnych aniołów na zamówienie ale nigdy nie będą one takie same. Anioły posiadają takie cechy, jak drobne włosowate spękania i rozmycia szkliw, reliefową fakturę, wgłębienia i wypukłości, co sprawia, że mają niepowtarzalne wzory. Proces tworzenia jest praktycznie niemożliwy do powtórzenia, tak jak nie jest możliwe namalowanie akwarelą dwóch identycznych plam.
Anna Berniker
„Anioły schodziły po ścieżce białej,
schylały się, patrzały, głowy ku sobie zbliżały,
chwiały ogromnymi, cichymi piórami,
szemrały szumiącymi szatami
i stawały bojąc się przestraszyć ciszę,
która się razem z nimi nad ziemią czekającą kołysze.”
Kazimiera Iłłakowiczówna